Pan Lipski to niepoważny człowiek,partacz, pseudostolarz. 70m2 podłogi drewnianej układał prawie 9tygodni (pon-pt, bo w sob Pan Aleksander pracą się nie hańbi) W podłodze zostawił spore szpary tłumacząc że w lecie się to ściśnie,za to listwy drewniane nie potrafił przyciąć, pełno szpar zalepianych kitem, gdy powiedziałem że się nie zna na fachu to uciekł z miejsca pracy zostawiając mnie z niedokończoną podłogą. Przeklinam dzień w którym go poznałem, hochsztapler, może panele podłogowe dobrze ułoży, ale i tak nie byłbym pewien. W dodatku trudna komunikacja z facetem. Ciągnie dwie roboty na raz, dlatego tyle dni wolnych potrzebował symulując choroby i takie tam
